Pro Gloria et Patria

Forum Królewskiego Pruskiego Regimentu Fizylierów Alt Kreytzen
Teraz jest 23 października 2018, o 04:42

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 8 października 2016, o 13:49 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1133
Dzień żołnierza

W garnizonach Nouvelle France typowy dzień różnił się w zależności od sezonu i sposobu zakwaterowania żołnierza (kwatery cywilne, skoszarowany w mieście, lub w forcie). We wszystkich przypadkach, dzień rozpoczynał się pobudką gdy dobosze bębnili "Diane" o świcie (około 4:30 rano w lecie). Żołnierz wstawał i ubrał się. Jego mundur składał się z białego płaszcza z niebieskimi mankietami, lnianej koszuli, niebieskich pończoch wełnianych, czarnych butów i czarnym Tricorne obszytym fałszywym złotem. Co dwa lata, przysługiwało nowe umundurowanie, w którym to okresie, żołnierz musiał uzupełniać braki na własny koszt. Następnie sprzątano izbę i przygotowywano śniadanie w grupie siedmiu ludzi (tradycja odziedziczona po Marine Royale, gdzie żeglarze żywili się w grupach po siedmiu). Wtedy sierżant sprawdzał miejsce i wydawał rozkaz dnia. Główną rolą żołnierza było stać na straży najważniejszych punktów w mieście w celu zapewnienia bezpieczeństwa. Żołnierze Compagnies franches de la Marine mogli być wystawiani w różnych posterunkach miasta, na przykład przed Chateau Saint Louis w rezydencji gubernatora generalnego, w Quebecu. Żołnierzom tym towarzyszył dobosz, który grał za każdym razem, gdy gubernator opuszczał bądź przybywał do swojej rezydencji. W Montrealu, żołnierze pilnowali rezydencji gubernatora. Żołnierze byli również obecni przed domami notabli kolonii: Skarbnika, Geodety, Komisarza itd. Stali także na warcie z przodu „Nouvelles Casernes”, w stoczniach i doglądali bram miejskich. Czas warty trwał 24 godziny, od południa do południa a żołnierz był na służbie od 4 do 6 godzin. Żołnierzy zmieniano na dźwięk bębnów co dwie godziny w lecie i co godzinę w zimie. Żołnierz będący na służbie ale nie stojący na warcie musiał pozostać na wartowni, gdzie jadł, spał i był gotowy do interwencji w każdej chwili. Natomiast w niedziele i święta żołnierzy szkolono na ćwiczeniach wojskowych. W Quebecu i Montrealu garnizon pełnił też funkcje reprezentacyjne: witał dostojnych gości, dokonywano przeglądów (parady, podczas inspekcji) lub asystował w wykonywaniu kar. Compagnies Franches de la Marine pełniły także rolę policji, w trakcie tropienia i zatrzymywania przestępców, żołnierz miał możliwość otrzymania premii. W tym ostatnim przypadku obecny był Archer de la Marechaussee. Gdy bębny grały „l'Assemblée”, żołnierz szedł na ćwiczenia, które odbywały się trzy do czterech razy w tygodniu. W 1750 roku, kolonialne władze wojskowe podkreślały, że te ćwiczenia będą wykonywane z dokładnością. O zachodzie słońca, dobosze grali „La retraite”, ogłaszając koniec dnia i zamknięcie bram miejskich. Żołnierz mógł wrócić wtedy do swych koszar lub domu, w którym mieszkał. Wreszcie „l'Ordre” sygnalizował, że bramy miejskie są zamknięte. Dźwięk bębnów ustalał rytm życia cywilów i żołnierzy. Należy również wspomnieć o „La Garde”, która oznajmiała, że wróg został zauważony lub „Le Ban”, ogłaszający publiczny odczyt dekretów. W końcu żołnierz mógł zjeść kolację i iść spać.

Żołnierz kiedy nie był na służbie, mógł podjąć się pracy zarobkowej. Większość znała się na handlu lub przynajmniej na jego podstawach. Podjęcie pracy pozwalało na zwiększenie zarobków, które w wypadku żołdu wynosiło tylko 6 Livrów i 15 soli miesięcznie, natomiast podoficerom płacono dwa razy tyle. Z tego powodu, nie było rzadkością zobaczenie żołnierza pracującego dla osób prywatnych (zbierając siano, wznosząc mury, pracując przy pokrywaniu dachu, itp.),lub dla króla (jako piekarz, murarz, etc.) lub dla oficerów (orka na jego ziemi, itp.); inni służyli jako sanitariusze w Hotel Dieu w Quebec; imano się także wszystkich drobnych prac celem poprawy bytu.

Żołnierze, nie znający się na handlu pracowali na co dzień jako robotnicy, otrzymując 1 Livre dziennie. W latach 1745 i 1757, można ich było znaleźć na budowie nowych koszar lub na jednej z fortyfikacji Quebecu jako robotnicy zarabiający 1 Livre dziennie.

Władze kolonialne patrzyły na pracę żołnierzy bardzo łaskawym okiem. Pracujący żołnierze pozwalali kompensować wysokie koszty siły roboczej w Nouvelle France. Żołnierz kosztował dwa razy mniej niż robotnik cywilny: pracodawcy, jak i żołnierze widzieli w tym okazję!

Natomiast życie w fortach było zupełne inne. Kwatery były bardziej prymitywne niż w mieście. W starszych fortach dowódca miał swoją własną kwaterę, ale w niektórych przypadkach żołnierze i sierżanci spali na wartowni, a nawet w magazynach! Sytuacja ta ulegała poprawie wraz z budową nowych fortów jak Carillon, Saint Frideric, Chambly (przebudowywany od 1710 do1711), gdzie niektóre budynki zostały specjalnie zarezerwowane dla wojska. Żołnierz mógł poprawić swój status materialny poprzez handel z Indianami; a następnie mógł sprzedać zgromadzone towary po powrocie do miasta. Niestety nie wiemy zbyt wiele o zawodach żołnierzy stacjonujących w fortach. Jednak możemy się domyślać, że pracowali przy poprawie i rozbudowie umocnień, udawali się na polowania, grali w karty i kości ... W skrócie, zabijali czas, jak się tylko dało!

Gdy nie był na służbie, żołnierz poprawiał swój byt poprzez pracę. Jednak wciąż miał trochę wolnego czasu. Jak mógł on spędzić ten wolny czas?

W przededniu wybuchu wojny siedmioletniej, Quebec liczył około 8000 mieszkańców, a nie mniej niż 81 z nich prowadziło lokale i karczmy. Wśród nich było aktywnych jedenastu sierżantów oraz kilku emerytowanych żołnierzy. Żołnierze z chęcią wybierali takie lokale! W tych miejscach, żołnierze pili, czasami zbyt wiele, a to prowadziło do bójek a nawet pojedynków. W dużej mierze pili wino (około 32 l. Rocznie) oraz, w mniejszym stopniu, brandy i koniak (Calvados) i rum.

W tych lokalach, żołnierz mógł grać w karty i kości, tańczyć (Inny sposób spotkania kobiet), śpiewać; Najpopularniejszymi utworami były "Aupres de ma blonde", "Malbrough s'en va t-en guerre" oraz liczne sprośne piosenki (tzw. paillardes we Francji), jak "Chevalier de la Table Ronde", "Cadet Rousselle", "De Nantes à Montaigu "i wiele innych, z bardzo sugestywnymi tytułami ...

W Louisbourg, jak już wcześniej zauważyliśmy, brak kobiet (nawet prostytutek) skłaniał żołnierzy do częstych wizyt w lokalach w Ile Royale, gdzie nudę przeganiano wielkim pijaństwem !

Ostatnia interesująca sprawa dotycząca właścicieli lokalów lub karczm. Jak już wcześniej zauważyliśmy, jedenastoma z 81 właścicieli byli sierżanci lub emerytowani żołnierze. Możemy się tu zastanawiać, jak posiadania tawerny przez sierżanta wpływało na jego ludzi.

Żołnierz i sprawiedliwość

Jak w przypadku każdego poddanego króla, żołnierz był sądzony za popełnione przestępstwa. Dezercja była najcięższym przestępstwem dla żołnierza, gdyż mogła również obejmować zdrady.

Poziom przestępczości w Nouvelle Francji był niski. Jednak żołnierze byli odpowiedzialni za połowę przestępstw, najgorsze z nich to gwałt, morderstwo, rozbój z przemocą, pojedynki, napaść i pobicie lub też homoseksualizm a nawet czary! Przestępstwa te były sądzone przez sąd wojenny, utworzony w 1665 roku, który był pierwszą instancją wojskowego wymiaru sprawiedliwości. Oskarżony stawiał się przed kolegium oficerów jego korpusu. Po wydaniu wyroku, żołnierz mógł się odwołać i sprawa zostawała przedstawiona Radzie najwyższej, najwyższemu sądowi kolonii. Ogólnie rzecz biorąc, odwołanie najczęściej zmniejszało wymiar kary. Na przykład, jeśli w pierwszej instancji wydawano wyroki śmierci, to w drugiej zamieniano ja na chłostę publiczną a następnie na dziewięć lat galer. Gdy galery zostały zlikwidowane przez dekret z dnia 17 września 1748 roku, zostały one zastąpione przez katorgę w więzieniach Tulonu lub Brestu. Eskortowany przez dwóch Archer de la Marechaussee (pierwsza kanadyjska policja utworzona dekretem 9 maja 1677), skazany, ubrany w prostą koszulę doprowadzany był do głównej ulicy miasta, w którym to miejscu prosił Boga i Króla o łaskę zanim został wychłostany. Czasem nosił na szyi znak wskazujący na rodzaj jego przestępstwa. Następnie był zamykany aż do odejścia statku do Francji, gdzie wstępował do Korpusu des galères w Marsylii. W czasie swojej publicznej chłosty i zatrzymania, sprawca był strzeżony przez żołnierzy, którzy nie mogli okazywać mu współczucia pod groźbą haniebnych kar ze strony podoficerów! Jeśli sprawca nie przyznawał się do przestępstwa, mógł być torturowany. W większości przypadków, wyrok śmierci był ogłaszany!

W przypadku drobnych przestępstw, takich jak pijaństwo, brak dyscypliny, niesubordynacja lub naruszenia norm moralnych; w zależności od wagi wykroczenia; Żołnierz był zazwyczaj aresztowany na okres od ośmiu do piętnastu dni. Najpoważniejsze sprawy kierowano do sądu wojennego. Najgorsze było przestępstwo kradzieży wśród towarzyszy broni. To przestępstwo było karane poprzez karę chłosty przy użyciu stempli a następnie miesiącem aresztu. Sprawca musiał zaprezentować się z nagim torsem przed dwoma szeregami żołnierzy, którzy uderzali go w plecy stemplami z ich karabinów. Ta kara była najgorszą w armii francuskiej tego okresu.

Najpoważniejszym przestępstwem dla żołnierza była dezercja, często związana ze zdradą, ponieważ jako więzień wyjawiał cenne informacje. W XVIII wieku dezercja była plagą dowolnej armii podczas kampanii prowadzonej w Europie. Szacuje się, że ok. 10% żołnierzy zbiegło! To przestępstwo karano śmiercią (do czasu wydania dekretu z dnia 12 grudnia 1775 roku, który zastąpił tą karę przez katorgę), jednak wydawano także dekrety-amnestie dla dezerterów próbując przywrócić ich w szeregi. Na przykład w latach 1740 i 1748, podczas wojny o sukcesję austriacką (znanej jako Wojna Króla Jerzego w Ameryce Północnej), wydano nie mniej niż dziesięć amnestii dla dezerterów! Żołnierze zwykle uciekali, aby uniknąć kary, po zabiciu kogoś, lub w celu uniknięcia surowości życia wojskowego. W zależności od rodzaju dezercji, sprawca mógł liczyć na łagodniejszą karę. W Nouvelle France, stopa dezercja była bardzo niska, między 1 a 6% z Louisbourgiem o najniższym odsetku na czele. Dane te mogą być z łatwością wyjaśnione przez charakter środowiska w Ameryce Północnej. Perspektywa pokonywania ogromnych odległości w gęstych lasach, w których prowadzili działania żołnierze i milicja, a w szczególności spotkanie wrogich Indian zapewne zniechęcała większość żołnierzy do rozważania dezercji! Ponadto, jeśli przez przypadek dezerter znalazł się w koloniach brytyjskich, otrzymywał dość gorzkie pozdrowienia od osadników protestanckich, którzy nie mówili po francusku. Niemniej jednak tylko 50% dezerterów bywało schwytanych. Tym, którym udało się uciec wyrok był wydawany zaocznie przez frontem oddziału. Jeśli kilku żołnierzy zbiegło razem i grupa została schwytana, umieszczano losy w kapeluszu i żołnierz, który wyciągnął czarny był uśmiercany, a reszta trafiała na galery!

Egzekucje, galery, więzienie, rózgi... Chociaż ten system sądowniczy może wydawać się nam nieludzki, należy zauważyć, że francuski żołnierz XVIII w. był znacznie lepiej traktowany niż jego odpowiednik w armii angielskiej lub pruskiej, dla którego kary były częstsze a życie wojskowe ostrzejsze. Zostawmy ostatnie słowa narratorowi filmu „Barry Lyndon” odnoszące się do warunków panujących w armii pruskiej: "Służba w pruskiej armii była znacznie gorsza niż w angielskiej. Życie zwykłego żołnierza było przerażające. Karano nieustannie i każdy oficer miał prawo to robić. Rózgi były najczęstszą karą za drobne przestępstwa. Najpoważniejsze z nich były karano poprzez okaleczenie lub śmierć”

Podsumowanie

W tym artykule mieliśmy okazję prześledzić różne aspekty życia wojskowego w Compagnies franches de la Marine. Po trudnej przeprawie w której wystawiał na próbę ciało i duszę, młody żołnierz zostawał przydzielony do kompani w mieście lub w odległym forcie. Oprócz swoich zadań czysto wojskowych, żołnierz często pracował, aby poprawić swój byt. Pragnąc zasymilować się ze środowiskiem, musiał dostosować się do nowych reguł panujących w koszarach objętych wojskową dyscypliną. Rytm jego dnia wyznaczany był przez dźwięk bębnów, natomiast swój wolny czas spędzał w karczmach i szynkach aby zabawić się, tańczyć, pić i spotykać kobiety. Łamiąc zasady dyscypliny, mógł podlegać karom, a za najpoważniejsze przestępstwa, rózgom lub karze śmierci. W czasie pokoju, żołnierz miał raczej ponure życie.

Źródła :

Bonnefons, J.C.: Voyage au Canada dans le Nord de l’Amérique Septentrionnale fait depuis l’an 1751 à 1761, imprimerie Léger Rousseau, Québec, 1887

Chartrand, René: Canadian Military Heritage, Volume 1, 1000-1754, Art Global, 1993

Chartrand, René and Eugène Leliepvre: Louis XV’s army (5). Colonial and Naval troops, Osprey Military, 1998

Dechêne, Louise: Le Peuple, l’Etat et la Guerre au Canada sous le Régime Français, éd. Boréal, Montréal, 2008

Gallup, Andrew and Shaffer Donald : La Marine. The French colonial soldier in Canada,Heritage books, 2008

Lucenet, Monique : Médecine, chirurgie et armée au siècle des Lumières, éd. I&D, 2006

Kennett, Lee: The French Armies in the Seven Years' War, Duke University Press, 1967

Proulx, Gilles: La garnison de Québec de 1748 à 1759, Ministre des Approvisionnements et Services, Canada, 1991

Vergé-Franceschi, Michel: La Marine Française au XVIIIe siècle, éd. SEDES, 1996

Veyssière, Laurent and Bertrand Fonck: La Guerre de Sept Ans en Nouvelle France, PUPS/ éditions du Septentrion, 2011.


Jest to oczywiście moja wersja tłumaczenia, niekoniecznie wolna od błędów.Sam materiał moim zdaniem bardzo wartościowy bo poparty konkretnymi przypisami i ciekawie opracowany zawierający dużo informacji na temat życia żołnierza "od kuchni".

Jest jeszcze rozdział dotyczący oficerów w połowie XVIII w. we Francji i koloniach, zapewne opracuję niebawem w tzw. międzyczasie. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 8 października 2016, o 22:29 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4352
Lokalizacja: Świdnica
Bardzo fajne. Brakowało takiego tła do tej pory.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 13 października 2016, o 21:26 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1133
I tzw. "międzyczas" się znalazł w tym jakże pogodowo "łaskawym" tygodniu, w którym tylko napalić w kominku i pisać po pracy zostaje :D

Oficerowie :

Wprowadzenie

Oficerowie Compagnies franches de la Marine stanowili, tak jak we Francji w tym samym okresie, bardzo szczególną grupę ludzi, czyli szlachty a dokładniej szlachty „d’épée” (miecz). Oficer był przede wszystkim arystokratą, członkiem "kasty" z prawami i obowiązkami. Jednak w XVIII wieku, od 33% do 50% oficerów pochodziła z „uszlachconego ludu”. Rzeczywiście, w okresie panowania Ludwika XIV, stara arystokracja utraciła nieco swą pozycję; monarchia twierdziła, że szlachectwo nie powinno pochodzić z tytułu urodzenia, ale raczej poprzez wykazanie się (szczególnie na polu walki). Jednak już w czasach Ludwika XV, tendencja zaczęła się odwracać z powrotem w kierunku „starej” szlachty, która chętna była do wydalenia ze swoich szeregów niedawno uszlachetnionych członków ludu. Cel ten został w końcu osiągnięty w okresie panowania Ludwika XVI poprzez wydanie edyktu Segur w 1781 roku. Od tego czasu, aby ubiegać się o rangę oficera, stało się konieczne udowodnienie własnego szlachectwa do czterech pokoleń wstecz, dzięki czemu prawie niemożliwym było aby ktoś z ludu, uszlachcony niedawno spełnił to kryterium!

Zatem wojna była wyłączną domeną francuskiej arystokracji, a jak to wyglądało w Nouvelle France? Jeżeli w kraju, szlachta powstawała linearnie, poprzez swój rodowód, to w Kanadzie od momentu przybycia Compagnies franches de la Marine w 1683 roku, oficerowie pochodzili z uszlachconego ludu, chętni do budowania swojej reputacji i nazwiska, starający się zdobyć tytuł dołączając do Compagnies franches de la Marine; lub byli ubogą szlachtą, często bez środków do życia, pochodzącą z francuskiego ziemiaństwa próbując osiągnąć te same cele co Ci pierwsi! Ponadto, od przybycia w 1683 roku, Compagnies franches de la Marine były one dowodzone przez oficerów pochodzących z kraju. Około 1730 roku, tylko 50% oficerów pochodziło z Francji. W 1750 roku, już prawie wszyscy oficerowie pochodzi z kolonii. Jak taka zmiana była możliwa?

Ci ludzie, świadomi swojego statusu szlacheckiego, odgrywali istotną rolę w obronie Nouvelle France, stanowili elitę wojskową kanadyjskiego społeczeństwa. Louise Dechêne wspomina: "Oficerowie (...) czynią, Nouvelle France sławną. Wyróżniają się w obronie terytorium, a przede wszystkim w wojnie partyzanckiej ".

Ku "Kanadyzacji" ("canadianisation") oficerów

W tej części prześledzimy trzy istotne fazy, w tym to, co nazwaliśmy "Kanadyzacją" oficerów w Compagnies franches de la Marine. Te trzy fazy nie są chronologicznie niezależne lecz zachodzą na siebie.

Pierwsi oficerowie

Aby wyjaśnić pojęcie "canadianisation", trzeba cofnąć się do czasów sprzed przybycia Compagnies franches de la Marine w 1683 roku, do pierwszych lat po założeniu Quebecu w 1608 roku. Perspektywa szybkiego bogacenia się w Nouvelle France zachęcała wielu arystokratów lub mieszczan do przekroczenia Atlantyku i osiedlenia się tam. W tym okresie, Kanadą rządziły kompanie handlowe, i także były one odpowiedzialne za kolonizację. Najbardziej znaną spośród nich jest niewątpliwie Compagnie des Cent-Associés. Kompania ta, w celu zapewnienia ochrony osadników, otrzymała zezwolenie od króla, na wysyłanie żołnierzy nadzorowanych przez oficerów, którzy byli opłacani przez kompanię.

Wśród nich, wspomnieć należy o Jean Baptiste Legardeur de Repentigny (urodzonym w Thury-Harcourt w Normandii w 1632 roku, zmarłym w Montrealu w dniu 9 września 1709), który przybył do Kanady w 1636 roku wraz z rodzicami w poszukiwania szczęścia w handlu futrami. Brał udział w wojnie przeciwko Irokezom. Porucznik w Compagnies Franches de la Marine w 1688 roku, w 1692 roku Kapitan, ożenił się w 1656 roku z kobietą równą stanem, Marguerite Nicollet de Belleborne (córka Jean Nicollet de Belleborne przybyłego do Quebec w 1618 roku i będącego jednym z twórców sojuszu z indianami ), mieli 21 dzieci, z których dwoje, Louis i Pierre (starszy, został mianowany Lordem w 1680 roku) byli oficerowie w Compagnies Franches de la Marine.

Charles Le Moyne de Longueuil i de Chateauguay (urodzony w Dieppe w sierpniu 1626 roku, zmarły w Montrealu w 1685 roku) przybył do Nouvelle Francji w wieku 15 lat, kiedy to rozpoczął swoją błyskotliwą karierę żołnierza a następnie kilka lat później awansował na oficera. Doskonale odznaczył się w wojnie przeciwko Irokezom. W 1657 otrzymał tytuł Lorda a w 1668 otrzymał szlachectwo. W 1654 roku ożenił się z Catherine Thierry (1640/90), która dała mu dwie córki i 12 synów, dwoma najbardziej znanymi byli Le Moyne D'Iberville i Le Moyne de Bienville, którzy to wyróżnili się w historii Nouvelle France!

W 1663 roku, niewypłacalna Compagnie des Cent-Associés została rozwiązana. Odtąd Nouvelle France była zarządzana jako francuska prowincja. Wobec zagrożenia, jakie stanowili Irokezi dla kolonii, Ludwik XIV postanowił wysłać Regiment Carignan-Salières do Kanady.

Regiment Carignan-Salières

W 1665 roku, przybyło 1200 żołnierzy oraz oficerów Regimentu Carignan-Salières. Bez omawiania militarnej roli tej jednostki, wystarczy wspomnieć, że pułk został wysłany do Kanady przez Ludwika XIV do walki przeciwko Irokezom. W 1668 roku, misja pułku z powodzeniem została zrealizowana, żołnierzom tym zaoferowano możliwość pozostania w Kanadzie, aby zrekompensować brak osadników w Nouvelle France. René Chartrand, w swojej książce "Francuski żołnierz w kolonialnej Ameryce", wyjaśnia, że "największym wkładem tych żołnierzy dla Kanady było to, że 400 spośród nich wybrało pobyt w kolonii aby stać się osadnikami". Żołnierzom zaoferowano wiele dóbr (z rezerw i bydła) a 30 oficerów, którzy zdecydowali się pozostać w Kanadzie otrzymało majątki. Antoine Pécaudy de Contrecoeur (Vignieu 1596 - Contrecoeur 1688), Pierre de Saint Ours (Grenoble 1640 - Saint Ours 1724) Alexandre Berthier (Bergerac 1638, wyjechał do Francji w 1668 roku, ale wrócił do Nouvelle Francji w 1670 roku, gdzie uzyskał majątek Bellechasse, gdzie zmarł w 1708 roku) i Michel Dugué de Boisbriand (Nantes 1638 - Montreal 1688) byli najbardziej znanymi z tych oficerów. Wielu z ich potomków zostało oficerami Compagnies franches de la Marine. Wszyscy Ci oficerowie, urodzeni we Francji pochodzący z prowincjonalnej szlachty, ożenili się w Kanadzie z kobietami równymi sobie stanem.

Przybycie Compagnies franches de la Marine

W 1683 roku, przybyły pierwsze Compagnies franches de la Marine. Młodzi oficerowie pochodzili z drobnej szlachty i z tego tytułu byli żądni przygód i chwały. Pod koniec służby, wielu z tych oficerów osiadało w Kanadzie, zawsze otrzymując promocję z tytułu kolonizacji Nouvelle France.

Constant Le Marchand de Lignery (ur. Charentilly w 1663 roku, zmarły w Trois-Rivières w roku 1731) rozpoczął swoją karierę jako porucznik w Auvergne Infanterie w 1675 roku. W 1686 roku został przeniesiony do marynarki i służył jako strażnik w Rochefort. W 1687 roku przyjechał do Kanady jako porucznik i zrobił błyskotliwą karierę. Jednym z jego synów, François Marie został kapitanem w Compagnies franches de la Marine, rozpoczynając służbę jako kadet w wieku 14 lat i zginął w lipcu 1759 roku podczas brytyjskiego ataku na Fort Niagara.

Inną znaną postacią był Philippe de Rigaud Vaudreuil przyszły gubernator generalny Nouvelle France. W 1687 roku, bez grosza (po śmierci rodziców, jego starszy brat odziedziczył wszystko), postanowił wyemigrować do Kanady, gdzie także zrobił błyskotliwą karierę. Jeden z jego synów, Pierre Rigaud de Vaudreuil de Cavagnial (urodzony w Quebecu w listopadzie 1698, zmarły w Paryżu w sierpniu 1778 roku) był ostatnim gubernatorem generalnym kolonii. Wstąpił do troupes de marine jako chorąży w wieku 10 lat.

Warto również wspomnieć o rodzinie Lienard de Beaujeu . Louis (ur. Paris 16 kwiecień 1683 - zmarły 27 grudnia 1750) był pierwszym z rodziny, który przyjechał do Kanady w 1697 roku aby poszukiwać szczęścia. W dniu 1 kwietnia 1702 roku uzyskał promocję na chorążego w Compagnies franches de la Marine i awansował na kapitana w czerwcu 1711. W 1706 roku ożenił się z Denise Migeon Thérèse de Branssat (córka Jean Baptiste Migeon de Branssat, kupca przybyłego do Kanady w 1697 roku). Dwóch jego synów, Louis i Daniel Hyacinthe Marie zostało kapitanami w Compagnies franches de la Marine.

Wśród kadry oficerskiej, było też kilka „nietypowych” postaci, deportowanych z powodu konfliktów z prawem do Nouvelle France. Antoine de Crisafy, markiz de Crisafy (urodzony w Mesynie na Sycylii; zmarły w Trois-Rivières w 1709 roku) miał dobre doświadczenie wojskowe, ale gdy Sycylijczycy zbuntowali się przeciwko Hiszpanii, jego majątki zostały skonfiskowane, a on schronił się we Francji. Został uwięziony w 1683 roku i zwolniony w tym samym roku, pod warunkiem, że wyjedzie do Kanady. Został kapitanem w następnym roku i wyróżnił się w walce przeciwko Irokezom! Jacques Maleray de Noire de La Mollerie (ur. Poitou w 1657, zginął na morzu podczas bitwy z okrętem angielskim w 1704 roku) przybył do Nouvelle France w 1685 roku po tym jak zabił pana de Guillot de La Las w pojedynku. Stał się oficerem i dowodził Fortem Lachine w latach 1690-1701! W 1687 roku ożenił się z Françoise Picoté de Belestre, pochodzącej z kanadyjskiej szlachty o tradycjach militarno-handlowych.

Compagnies Franches de la Marine stanowiły jakby naturalną wytwórnię kanadyjskiej arystokracji, która tworzyła się wyłączną poprzez strukturę wojskową w Nouvelle France. Dlatego, jeśli wszyscy oficerowie pochodzili z Francji w 1683 roku, to 40 lat później już 50% z nich pochodzi z Kanady, aby osiągnąć ostatecznie poziom 90% około 1750 roku, widzimy więc, że rekrutacja oficerów staje się wyłącznie domeną lokalną (w przeciwieństwie do rekrutacji żołnierzy, która nadal miała miejsce we Francji).

Tak szybko, jak w 1687, stopień chorążego (podporucznika) pierwszej klasy został stworzony w Compagnies franches de la Marine zaczęto rekrutować na ten etat wyłącznie w Kanadzie. W 1722 roku, ranga chorążego drugiej klasy powstała na podobnych warunkach rekrutacji. W 1731 roku, stopień kadeta wciąż działa na tym samym trybie rekrutacji.

(Tutaj moja uwaga, tj. tłumacza ;-) - tekst ten jest pisany po angielsku a nazwa tego stopnia brzmi dokładnie w tekście „ensign” i „ensign-second class” gdzie w armii angielskiej i amerykańskiej jest odpowiednikiem naszego chorążego ale jako najniższy stopień oficerski , jednak w armii francuskiej za panowania Ludwika odpowiednikiem tegoż był „sous-lieutenant” czyli dokładnie nasz podporucznik)

Na koniec warto wspomnieć, że stopnia oficerskiego w de la Marine nie można było nabyć, ponieważ król nadawał go poprzez nominację. W przeciwieństwie do praktyk w armii francuskiej gdzie szlachta mogła zwyczajnie sobie stopień oficerski kupić ! Zatem pewna liczba szlachty, która nie mogła sobie pozwolić na zakup rangi kapitana w regularnym regimencie, zaciągała się do Compagnies franches de la Marine. Warty jest tu przytoczenia przypadek Gaspard Adhémar de Lantagnac (urodzonego w Monako w 1681, zmarłego w Montrealu w 1756 roku). Miał on 21 lat, gdy wstąpił do pułku piechoty królewskiej na kontynencie, ale nigdy nie udało mu się kupić stopnia oficerskiego w tej jednostce. Dlatego postanowił wyjechać do Kanady w 1712 roku, gdzie stał się kapitanem Compagnies franches de la Marine trzy lata później.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 17 października 2016, o 20:41 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1133
Korpus oficerski

Zanim przejdziemy do sedna sprawy, ważne jest, aby rozważyć schemat organizacyjny armii francuskiej w przededniu wybuchu wojny siedmioletniej. Były tam dwa korpusy oficerskie. Pierwszy stanowili "oficerowie generalni", Maréchaux, (Marszałek), Generał-porucznik, Maréchaux de camp (Marszałek polny) i generałowie. Stopnie te nie były sobie podporządkowane na zasadzie starszeństwa i niewiele się różniły .

Drugi korpus nazywany „Officiers Particuliers” został podzielony na dwa „podkorpusy”. Pierwszy z nich, to „Officiers Supérieurs” w skład którego wchodzili: pułkownik, podpułkownik, major i kapitan. Wreszcie „Officiers Subalternes” w składzie porucznik i chorąży(podporucznik). Wszystkie te stopnie można było nabyć za aprobatą ministerstwa wojny, zwłaszcza stopnie pułkownika i kapitana.

Kadeci, zwani również „cadet à l'aiguillette”, stanowi osobliwość w Compagnies franches de la Marine. Stopień ten został ustanowiony w roku 1731. Był to rodzaj oficerów kandydujących. Kadeci Ci byli z reguły młodymi ludźmi (pochodzący głównie od rodzin oficerów), którzy uczyli się wojennego rzemiosła i byli promowani na chorążych(podporuczników) gdy już mogli w pełni zostać oficerami. Otrzymywali takie samo wynagrodzenie jak szeregowcy i były traktowani tak samo podczas przeglądów i inspekcji. Kadeci nosili niebieski i biały sznur o nazwie „aiguillette” na prawym ramieniu, który oznaczał ich jako „cadet à l'aiguillette”. To właśnie w tym stopniu, wielu młodych oficerów stawiało swoje pierwsze kroki w Compagnies franches de la Marine.

Trening

W XVIII wieku, służbę wojskową rozpoczynali ludzie bardzo młodzi. Nie była rzadkością służba w kompaniach młodych chłopców w wieku 10 lub 11 lat! Marquis de Montcalm rozpoczął służbę wojskową w 1721 roku, w wieku 9 lat, jako chorąży w pułku Hainaut, gdzie jego ojciec był pułkownikiem. Gaston de Levis, dowódca w armii Montcalma i przyszły Marszałek Francji rozpoczął służbę wojskową w 1735 roku, w wieku 16 lat jako porucznik w La Marine Infanterie. Istnieje wiele podobnych przykładów w armii francuskiej metropolitalnej, jak również w Compagnies franches de la Marine. Także młody Pierre Rigaud de Cavagnial (przyszły ostatni Gubernator generalny Nouvelle France) wstąpił do służby wojskowej w wieku lat 9. François Marie Le Marchand de Lignery był kadetem, gdy miał zaledwie 14 lat a Louis Legardeur de Repentigny wstąpił do armii w wiek 13 lat.

W Kanadzie nie było żadnej szkoły wojskowej, gdzie można było nauczyć się sztuki wojennej, w przeciwieństwie do Francji, gdzie, na przykład, w 1756 roku otwarto Szkołę Wojskową Pól Marsowych; Często przyszli oficerowie wstępowali do armii pod wpływem zamieszkałego w forcie, lub biorącego udział w operacji przeciwko wrogowi ojca lub wuja. Ranga kadeta wprowadzona w 1731 roku ilustruje ten fakt całkiem dobrze. Na przykład Louis Coulon de Villiers (ur. Verchères, w Nouvelle France w sierpniu 1710, zmarły w Quebecu w listopadzie 1757), przyszły zwycięzca spod Fortu Necessity w lipcu 1754, rozpoczął karierę wojskową jako kadet pod dowództwem swego ojca Nicolas Antoine Fort Saint-Joseph (w dzisiejszej Michigan). Aby poznać zwyczaje i tradycje Indian, Jean Baptiste Testard de Montigny (urodzony w Montrealu w czerwcu 1724, zmarły w Blois (Francja) w listopadzie 1786 roku), podążał wraz z ojcem Jacques Testard de Montigny do Fortu Michillimakinac gdy ten ostatni był promowany na dowódcę fortu i był nim w latach 1730-1732. Młody Jean Baptiste (miał zaledwie 6 lat) wyróżnił się tam. Stał się kadetem w 1736 roku w Fort Saint Frédéric gdzie nauczył się prowadzić rozpoznanie żołnierzami i sprzymierzonymi Indianami. Jego odwaga została nagrodzona przez promocję na stopień chorążego pierwszej klasy w 1742 roku, a drugiej w 1743 roku, na porucznika awansował w 1753 a stopień kapitana otrzymał w 1757. Laurent Nerich w książce "La guerre de Sept Ans en Nouvelle France" wyjaśnia, że:

"Oficerowie próbowali zwerbować swoich synów, kuzynów i bratanków w tych jednostkach, które posiadały dużą liczbę koneksji rodzinnych w franches Compagnies" wkraczając czasem, według niektórych autorów do oligarchii ".

Kapitan: podpora kompanii

Istnieje kilka różnic i wiele podobieństw między oficerami Compagnies franches de la Marine a ich odpowiednikami we Francji metropolitalnej.

Kapitan armii francuskiej musiał werbować swoich żołnierzy przez siebie (patrz Rekrutacja i codzienne życie żołnierzy w drugiej połowie wieku XVIII), był odpowiedzialny również za dostarczanie umundurowania dla rekrutów (koszule, bielizna, buty, kamasze itp.), król zaopatrywał tylko w materiał na kurtkę, kamizelkę i spodnie. Kapitan musiał dostarczyć także wyposażenie dla żołnierzy (król dostarczał muszkiet i bagnet), jak również materiały obozowe (namioty, narzędzia itp.). W zamian za to, kapitan otrzymywał dzienne wynagrodzenie w wysokości 3 livrów, oraz roczną dietę w wysokości 150 livrów za koszty rekrutacji i po 65 livrów na żołnierza przyjętego podczas przeglądu dokonanego przez „commissaire des Guerres” (Komisarza wojny). Kapitan miał za zadnie dbać o dobre zaopatrzenie swojej kompanii i zostawał pociągnięty do odpowiedzialności przez pułkownika lub przez commissaire des Guerres podczas kontroli. Ponadto w armii francuskiej większość oficerów pochodziła za szlachty, choć część z nich z uszlachconego ludu (od 33% do 50% wg. Lee Kennett), widoczna także była przepaść między kadrą oficerską a żołnierzami.

Sytuacja była trochę inna w Compagnies franches de la Marine. Rzeczywiście, tutaj kapitan nie był odpowiedzialny za rekrutację, otrzymywał nowych rekrutów z Francji. Ministère de la Marine(Ministerstwo marynarki) dostarczało wszystko, co niezbędne do żołnierza, podczas gdy król dostarczał muszkiet, bagnet i mundur. Niektórzy oficerowie Compagnies franches de la Marine byli szlachtą, ale, jak już powiedziano powyżej, przeważnie uszlachceni tworzyli korpus oficerski . Dwie klasy były łączone jakby przez małżeństwo! Było to trudno zrozumiałe dla oficera służącego we Francji.

Istniały też podobieństwa. Kapitan nie uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych żołnierzy. "Oficerowie są demonstracyjnie nieobecni w służbie garnizonowej w Quebecu" wspomina Gilles Proulx. Rzeczywiście, woleli oni przebywać w swoich majątkach aby pomnażać swoje zyski, zamiast zajmować się ćwiczeniami wojskowymi. Praktyka ta była często wspierane przez władze kolonialne, gdyż w 1729 roku, gubernator generalny Charles de La Boische, markiz de Beauharnais (1671/1749) zezwalał najuboższym oficerom na pozostanie w posiadłościach pod warunkiem, że dwóch oficerów będzie obecnych w kompanii.

Ogólnie mówiąc, kapitan opierał się na swoich porucznikach i chorążych, a jeszcze bardziej na podoficerach (sierżantach i kapralach). Byli to przeważnie ludzie, którzy sprawdzali się w dowodzeniu i uzyskiwali dobre wyniki. Znali się na dyscyplinie i szkoleniu. Gdy żołnierze byli skoszarowani, oficerowie i podoficerowie pilnowali porządku w koszarach, prowadzili ewidencję, wydawali rozkazy, ogłaszali apele, jednym słowem, dowodzili!

Jednak kapitan zajmował centralną pozycję w kompanii noszącą jego nazwisko. Oczywiście zarządzał kompanią i to było jego głównym zadaniem, jednak niektórzy oficerowie nie ograniczali się tylko do samego dowodzenia, jak we Francji w tym samym okresie. Istniały prawdziwe więzy między nimi a ich ludźmi . Odpowiadało to typowemu taktycznemu schematowi kanadyjskiego teatru działań. Ludzie ci często walczyli w małych izolowanych grupach, obejmujących duże odległości w lecie, jak i zimą, byli wysyłani do odległych fortów lub stanowisk. Dlatego istniała prawdziwa spójność, może nawet braterstwo między oficerami a żołnierzami, wszyscy bowiem musieli polegać tylko na sobie nawzajem.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: 18 października 2016, o 21:11 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1133
Dziś już ostatnia część :

Promocje

W przeciwieństwie do Francji metropolitalnej, gdzie stopnie oficerskie musiały być zakupione, promocje w Compagnies franches de la Marine były przyznane przez króla w Wersalu poprzez gubernatora generalnego. Jeśli nawet system ten ostro kontrastował z kupowaniem awansów we Francji metropolitalnej i był postrzegany jako bardziej sprawiedliwy, ponieważ awans opierał się na kompetencjach, a nie majątku, to nie był bez wad a niektórzy oficerowie z rodzin dobrze traktowanych przez władze kolonialne mogli mimo wszystko liczyć na szybszy awans!

Awans zajmował dużo czasu, zwłaszcza w czasie pokoju. Tak więc, od końca wojny o sukcesję hiszpańską w 1713 a rokiem 1744 kiedy to wybuchła wojna o sukcesję austriacką, miał miejsce długi okres pokoju pomiędzy Francją i Wielką Brytanią a proces promocji był bardzo spowolniony. Właściwie tylko emerytura lub śmierć oficera otwierała szansę na awans. Jednak, odpowiednio w 1722 i 1731 roku, powstające szeregi chorążych i kadetów otworzyły nowe perspektywy.

Od 1744 do 1760 roku, w dobie konfliktów odbywała się przyśpieszona promocja. Ministère de la Marine postanowiło powołać nowe kompanie, dla których byli potrzebni dodatkowi oficerowie. Ponadto podczas „pokoju” między 1748 i 1754 rokiem, regularnie wysyłano żołnierzy do Kanady do nowo organizowanych kompanii a kilku oficerów awansowało do najwyższych stopni. Liczby mówią same za siebie. Compagnies Franches de la Marine stacjonując w Louisbourgu w 1741 liczyła 8 kompanii o stanie 560 żołnierzy i 32 oficerów (średnio 70 ludzi na kompanię). Do 1749, stan wzrósł do 24 kompanii liczących łącznie 1200 żołnierzy i 96 oficerów (50 ludzi na kompanię).

Croix de Saint-Louis - Krzyż Świętego Ludwika

Zanim zakończymy, warto uwzględnić w tej części jedno z najwyższych odznaczeń epoki : Croix de Saint-Louis. Wręczenie odznaczenia było prawdziwym awansem, zarówno społecznym jak i finansowym (emerytury i renty były zazwyczaj udzielane posiadaczom).Ustanowiony przez Ludwika XIV w 1693 order wojskowy Świętego Ludwika nagradzał katolickich oficerów za ich wieloletnią służbę (zwykle dłuższą niż 10 lat). Był także wyjątek ,że order przysługiwał nie tylko szlachetnie urodzonym. W 1750 roku, dekretem królewskim automatycznie uszlachcono wszystkich posiadaczy tego orderu, którego celem było stworzenie czysto wojskowej arystokracji. Chevalier (najniższa ranga orderu, który obejmował także ordery Commandeur, Grand Croix i Grand Maître, przy czym ten ostatni nosił sam król) nosił order na wyłogach wraz z jego czerwoną wstęgą. Medal miał formę krzyża maltańskiego, jego centrum przedstawiało Świętego Ludwika w towarzystwie łacińskiego motto: "LUD (OVICUS) M (AGNUS) IN (STITUIT) 1693" (Ludwik Wielki ustanowił go w 1693). René Chartrand szacuje na 140 liczbę oficerów, którzy otrzymali to prestiżowe wyróżnienie w Nouvelle France.

Zarobki

W Compagnies franches de la Marine, w przeciwieństwie do żołnierzy, których wynagrodzenie nazwano „solde” (żołd), oficerowie otrzymywali „traitement”(pensja) zmienną w zależności od rangi. René Chartrand wskazuje, że w połowie XVIII wieku, kapitan otrzymywał ,1080 livrów rocznie; porucznik, 720; pierwszy chorąży, 450; drugi chorąży, 300. Jak widzieliśmy wcześniej, kadeci otrzymywali taką samą płacę jak żołnierze. Jeżeli oficer wyróżnił się w swojej służbie lub jeśli miał szczególny talent (był tłumaczem, zwiadowcą, znał język Indian), otrzymywał "premię" do swojego standardowego wynagrodzenia.

W przeciwieństwie do żołnierzy, oficerowie posiadali prywatny pokój, wyżywienie i pranie ale musieli liczyć się z kosztami, ponieważ musieli posiadać swój własny mundur i broń aby utrzymywać prawidłową pozycję. Były one szczególnie narażone na inflację cen w Nouvelle France. Z tego powodu stopniowo zacieśniał się łańcuch ubogich oficerów. Jednak posiadanie kawałka ziemi, lepszej posiadłości lub zawarcie dobrego małżeństwa, gwarantowało dodatkowe dochody pozwalające wygodnie żyć. Gilles Proulx wspomina, że "oficer nie może powiedzieć, aby zbił fortunę jedynie na swoim wynagrodzeniu wojskowym". Inną formą dochodu pozwalającą kapitanom poprawić swój byt z dnia na dzień był handel futrami. Mimo, że szlachta nie parała się handlem, pozostawiając go dla gminu, przeniesienie się do faktorii dawało jej sposobność aby skusić się na tą formę zarobku finansowego. To wyjaśnia znaczenie nominacji oficerów do fortów i faktorii zakwalifikowanych jako ekonomicznie opłacalne. Na przykład, Fort Carillon, Fort Saint-Frédéric prezentowały niewielkie zainteresowanie, ponieważ handel prawie nie istniał w tych miejscach. Jednak zachodnie posterunki takie jak Fort Niagara lub Fort Pontchartrain uznawano za bardziej opłacalne.

Wreszcie, kapitan w Compagnies franches de la Marine, w przeciwieństwie do swojego odpowiednika w armii metropolitalnej, nie mógł odsprzedać swojego stopnia w momencie przejścia na emeryturę. Nie mógł także, w trakcie swojej kariery zarobić poprzez werbunek żołnierzy. Dlatego dwa ważne źródła przychodów dostępnych dla oficerów metropolitalnych zostały „zablokowane” dla oficerów Compagnies franches de la Marine.

Nouvelle France urodziła nową formę elity wojskowej, ponieważ rodziła szczególne postaci podczas wojny! Urodzeni w Kanadzie, pochodzący ze szlachty prowincjonalnej, z ludu lub części kanadyjskiej burżuazji handlowej; Ta arystokracja wojskowa stawała się bastionem kolonii! Służba oficera w Compagnies franches de la Marine była profesją gdzie zaczynało się bardzo młodo. Nie była bardzo opłacalna, jeśli nie liczyć dodatkowych przychodów z handlu lub z posiadanych dóbr. Była ona również „śmiertelna” ok. 20% oficerów zginęło na służbie podczas wojny siedmioletniej. Na zakończenie tej części, zostawimy ostatnie słowa Louise Dechêne:

"Oficerowie i kadeci walczą o honor służąc królowi, dla osobistej chwały, dla przyjemności, często dla zysków wojennych, aby utrzymać lub poprawić status swojej rodziny, dla wszelkiego rodzaju motywów tak misternie splecionych, że nie byli oni w stanie odróżnić służby od interesu! "

Bakshian, Aram Jr.: Soldiers of New France - French and Indian War, The Armchair General Vol. 1 No. 3, 1968

Chartrand, René: Canadian Military Heritage, Volume 1, 1000-1754, Art Global, 1993

Chartrand, René and Eugène Leliepvre: Louis XV’s army (5). Colonial and Naval troops, Osprey Military, 1998

Dechêne, Louise: Le Peuple, l’Etat et la Guerre au Canada sous le Régime Français, éd. Boréal, Montréal, 2008.

Dictionnaire Biographique du Canada en ligne]

Kennett, Lee: The French Armies in the Seven Years' War, Duke University Press, 1967

Merllie, Louis: La rivière “Mal Engueulée”, in Carnet de la Sabretache 1977/37

Parkman, Francis: Montcalm and Wolfe, Collier Books, New York, 1884, p. 215

Proulx, Gilles: La garnison de Québec de 1748 à 1759, Ministre des Approvisionnements et Services, Canada, 1991

Summers Jack L. and René Chartrand: History and Uniform of the Compagnies franches de la marine, 1683-1760

Valiquette, Louis and André Senkara: Uniformes portés par les soldats et les officiers des Compagnies franches de la Marine, Compagnie Franche de la Marine de Montréal

Veyssière, Laurent and Bertrand Fonck: La Guerre de Sept Ans en Nouvelle France, PUPS/ éditions du Septentrion, 2011.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL