Pro Gloria et Patria

Forum Królewskiego Pruskiego Regimentu Fizylierów Alt Kreytzen
Teraz jest 20 lutego 2020, o 18:12

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 7 maja 2009, o 14:01 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Po biwakach w Gorgast i Pradze nasuwa się kilka uwag:

1. Z rozkładaniem obozu trzeba się wstrzymać do wyznaczenia linii. Ustalmy, ze jesli pierwszy jest namiot podoficerski, to on się pierwszy stawia, jeśli oficerski, to oficerski, a jeśli zwykły, to też wyznaczamy sobie linię i jedziemy po kolei, a nie gdzie kto chce.

2. Przed kazdym wyjazdem nalezy sprawdzi sprzęt biwakowy. Dotychcczasowe doswiadczenia wskazują, że każdy namiot ma byś spakowany osobno, razem z kompletem kijów i kołków, a nie na kupie. Prpoponuję, żeby każdy zrobił sobie stosowny pokrowiec na komplet i tak było to przechowywane i przewożone,. Wtedy w przypadku nawet braku jednego kompletu radzimy sobie pozostałymi.

3. ZA DUŻO zabieramy jedzenia. Mnóstwo się marnuje, było tak zarówno w Gorgast, jak i Pradze. Jeśli na imprezie dają produkty, to nie trzeba zabierać nic, a jesli nie dają - to tylko każdy swoją żelazną porcję. Nie może byc tak, że kilka osób zabiera nadwyżki, to się gotuje, a potem wypieprza, bo nikt nie ma ochoty tego jeść. W PRadze zmarnowało się mnóstwo mięsa.

4. O prochu i nabojach jest osobno.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 czerwca 2009, o 11:20 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Po Świdnicy kolejna uwaga:

Nie dbamy o stół. Stoi mnóstwo niehistorycznych rupieci, walają się puszki i butelki, słoiki z kawą, jakieś worki i śmieci. Na stole ma być porządek. I to nie tylko ja mam tego pilnować, ale KAŻDY. Jeśli to się będzie powtarzać, zacznę po prostu wyrzucać wszystkie niehistoryczne rupiecie ze stołu.

Zrobienie porządku nic nie kosztuje, a podniesie naszą prezencję i wiarygodność.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 czerwca 2009, o 20:01 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1135
Amen !

Znacie moje zdanie - jak najmniej mroku. Byłbym za tym żeby zlikwidować go całkowicie.

_________________
Miłośnik 7-latki



Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 czerwca 2009, o 18:41 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
Znacie moje zdanie - jak najmniej mroku. Byłbym za tym żeby zlikwidować go całkowicie.


Właśnie.

Umówmy się, że puszki - jak już pisałem gdzie indziej - pojawiają się jak nietoperze, po zmroku i znikają przed świtem, ok? A po co niby przelewałem wino do dzbanka z butelek? Problemem jest 5-litrowy keg. Jego nie bardzo jest jak przelać. Chyba że go zawijać w szmatę i wstydliwie chować. I chyba tak trzeba będzie robić. Co do jedzenia, fakt, słoje wecka, kawa Nescafe i cukier rządzą na stole. Ale jakoś nikt się od jedzenia nie uchyla? Możemy wrócić do korzeni, jasne. Dlatego gotowałem soczewicę a nie kukurydzę czy fistaszki. Czy nawet ziemniary, które weszły dopiero do użycia w latach 70-tych na dobre a wojsku ich nie dawano. Nasz namiot stołowy ma uzasadnienie. Jest to po prostu rekonstrukcja namiotu markietańskiego, które 1-2 miał każdy batalion. Tyle, że powinien stać za linią (na końcu wzdłuż i w odległości) naszych namiotów a nie w niej.
Niech każdy pilnuje i już. Kawa? OK. Nasyp-zalej-schowaj. Cukier? Mogę przywieźć głowę cukru i niech sobie każdy łupie. A jak następnym razem zjecie solonego dorsza to pogadamy. Co do worka, przeważnie był to worek z prochem tym razem.
A jeszcze co do stołu. Lampek było kilka. ale słaby punkt, że bez świeczek. Jak wsadziłem i zapaliłem to było światło na stole. Juz nie przywożę woskowych kakajową receptą w Rumunii maczanych ale stearynowe. Lecz bez nich mrok jest nie przenośny ale dosłowny.

Ale jak przekonacie dziecko Roberta i Eli by ssało epokowo szmatkę namoczoną w mleku tego nie wiem.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 czerwca 2009, o 19:10 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Kawę i cukier można trzymać w naczyniach zbliżonych do epokowych.
Nie chodzi o to, żeby się cofnąć do XVIII w., tylko żeby ten okres przekonująco udawać.

Słoiki z kawą, torebki z chipsami i puszki po piwie na stole znajdować się nie mogą. Ale stearynowe świece zamiast woskowych jak najbardziej. Dla gawiedzi to żadna różnica.

Na stole nie może leżeć sterta brudnych misek i kubków, bo każdy żołnierz nosił je PRZY DUPIE. Jeśli na chwilę zostawił, to bezpowrotnie je tracił. Jesli ktoś zje i napisje się, to wstając zabiera swoje rupiecie i tyle. a dwa - trzy worki jutowe rozwiązują problem wszystkich opakowań zwrotnych i niezwrotnych, można nawet wprowadzić segregację śmieci.

Niestety w pewnym momencie przestaliśmy zwracać na to uwagę, a miało być maksymalnie epokowo ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 07:32 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1135
Może niekoniecznie z kanką czy kotłem. Kupiłem ostatnio na moim magicznym targu 2,5 l butlę taką zaplecioną w wiklinę. Można do niej przelewać wszelkie szlachetnie napitki i spożywać niczym Pana Zagłoba.:D I tak planuję w swoim przypadku rozwiązać kwestię puszek.

_________________
Miłośnik 7-latki



Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 07:38 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Piwo rozgazuje się i ociepli, i straci swe magiczne właściwości. Proponuję skonstruowaniu szynkwasu, gdzie w jednym miejscu będzie mozna sobie nalać do kubka, a opakowanie zutylizować bez epatowania technologią na zewnątrz.

I takie rozwiązanie na stałe można wdrożyć na wszystkich imprezach - namiot, z którego mroki nie wychodzą na zewnątrz. I tak gdzieś musisz przelać te piwo z konserw do butli. Nie będziesz chyba z tym jeździł do domu co dwie godziny.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 08:45 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
Cóż, jak się piwo może rozgazować, to pora przerzucić się na wino. To się nie rozgazuje. A namiot mrokoszczelny to będzie wlaśnie to. Chyba jednak butla +korek będzie chronić w razie czego piwo przed przedwczesnym zniszczeniem?

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 10:27 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Pruska hołota żołnierska nie piła wina. Wino przysługiwało jedynie oficerom.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 11:02 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
To źle. Wobec tego trzeba piwo brać w piwiarniach do butli i już. Lub zakupić po to beczkę. Dębową i taką jak trzeba. Inaczej czekają nas kompromisy.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, o 23:47 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1135
Piwo rozgazuje się i ociepli, i straci swe magiczne właściwości. Proponuję skonstruowaniu szynkwasu, gdzie w jednym miejscu będzie mozna sobie nalać do kubka, a opakowanie zutylizować bez epatowania technologią na zewnątrz.

I takie rozwiązanie na stałe można wdrożyć na wszystkich imprezach - namiot, z którego mroki nie wychodzą na zewnątrz. I tak gdzieś musisz przelać te piwo z konserw do butli. Nie będziesz chyba z tym jeździł do domu co dwie godziny.

A może zamiast tego wszystkiego będziemy brać normalną beczkę na każdą 3 dniową imprezę ? Zamiast każdy sobie to kupimy wspólnie piwko ? Ja wiem, że to ma pewne minusy bo jedni piją więcej a drudzy mniej... Wszystko to kwestia ustalenia.

Do zobaczenia jutro o 19.00 !

_________________
Miłośnik 7-latki



Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 00:07 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
A czemu nie, tyle że stalowa beczka ma też pewne mankamenty historyczne, tak jak aluminiowa puszka czy kapslowana butelka. Chyba, że się mylę i już faraonowie .....

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 08:06 
Offline
Unteroffizier
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2009, o 10:05
Posty: 1135
Jasne tylko, że jedną beczkę łatwiej ukryć w namiocie lub odpowiednio ucharakteryzować niż zapanować nad wszędzie walającymi się puszkami czy butelkami.

_________________
Miłośnik 7-latki



Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 12:51 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
Szczerze mówiąc, już myślałem nad uszyciem wora z dziurką na standardowego 5ltr kega. Tak by przez dziurę wyciągać tę.... no... wylewkę. Ale można też kupić baryłkę (jest to inwestycja, prawda) i napełniać ją wyprawiwszy się do najbliższej piwiarni. Tak kiedyś braliśmy w Bieszczadach piwo do kanistra.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 13:02 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
Już nie mogłem zedytować poprzedniego posta. ale spójrzcie;

Choć to zawsze kolejny grat.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 13:45 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Tego typu beczki nie nadają się do piwa. Dębina powinna być wewnątrz impregnowana smoła piwowarską. Nikt już tego w Polsce nie robi. A piwo reaguje z drewnem, rozgazowując się silnie i zmieniając smak. Bardzo kłopotliwe jest również wyjałowienie beczki przed nalaniem piwa.

Na razie skoncentrujmy się na bufecie antymrocznym i przelewaniu dyskretnym z puszek i butelek do kubków. To najmniej kosztuje i nie skutkuje pogorszeniem jakości płynów. Warian całej beczki również można rozpatrzyć, bo odpowiedni sprzęt posiadam, a beczkę można schować do jakiegoś mebla albo nawet worka. Tyle, że piwo będzie miało temperaturę otoczenia. Chyba, że je zakopiemy 5 metrów do ziemi.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, o 13:52 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
A jakby kto pytał, mowić że się kopie latrynę.
Przelewanie jest najmniej klopotliwe i jest ok. Pozostają jeszcze gąsiorki gliniane, kamionkowe i szklane oraz pokrewne.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lipca 2009, o 23:12 
Offline
Gemajn

Dołączył(a): 16 kwietnia 2009, o 14:09
Posty: 420
Bardzo kłopotliwe jest również wyjałowienie beczki przed nalaniem piwa.
Podobno epokowo wyjaławiało się beczki w ten sposób: należało odbić dno beczki, nalać do niej wody, wrzucić rozpalone do białości kamienie i poczekać, aż się wygotuje.
Nie wiem, czy to dotyczy beczek na wódkę/okowitę, czy również beczek na piwo, ale sposób jest. Inna sprawa, że raczej kłopotliwy. Choć z drugiej strony gdyby robić to w obozie....


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lipca 2009, o 07:25 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Stosowano znacznie prostszy sposób: siarkowanie. Spalano odrobinę siarki na łyżeczce z długą rączką z drutu. Natomiast szczelność sprawdzano, wkładając zapaloną świecę - jeśli klepki nie stykały się, widać było światło.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 sierpnia 2009, o 07:43 
Offline
Herr Kapitän
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lutego 2001, o 14:00
Posty: 4348
Lokalizacja: Świdnica
Po Minden można wreszcie pochwalić się obozowiskiem. Mimo wielu uczestniczących osób i związanym z tym pewnym zamieszaniem okołoogniskowym w obozie panował porządek, sporadycznie wjeżdżające na widok nieepokowe przedmioty szybko znikały i ogólnie rzecz biorąc wstydu nie było. Takie obozowanie musi wejść w nawyk, aby nie było potrzeby przypominania o zachowaniu porządku.

Nie da się ukryć, że produkowaliśmy ogromną ilość śmieci - dziennie cały jeden kubeł. I jeden ekstra w poniedziałek rano, przy pakowaniu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sierpnia 2009, o 20:36 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2009, o 06:14
Posty: 70
po dłuższym rozeznaniu się w faktach i własnych przemyśleniach, doszedłem do wniosku, że brakuje w obozowisku jednej istotnej rzeczy: ż ycia we wspólnym porządku, mianowicie takim , gdzie większość obozowiczów zna swoje przeznaczenie na dany moment, a nawet jesli nie, to zwyczajnym o nie zapytaniem może się dowiedzieć. Widok rąbiących drewno kobiet pozbawianych meskiej strony , budzi małe współczucie, ale plac pełen nie wiedzących co czynić maruderów to już przedsmak gniewu. Szkoda , że pojęcie samodyscypliny , to raczej kradzież przymilnego samopoczucia, niźli serdeczności wobec bliźniego. Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sierpnia 2009, o 20:57 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
Truizmy.

Bez urazy.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sierpnia 2009, o 21:18 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lutego 2009, o 06:14
Posty: 70
Truizmy.

Bez urazy.

absolutnie. ale jak się okazuje nie dla wszystkich


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sierpnia 2009, o 21:32 
Offline
Gemajn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lutego 2009, o 18:27
Posty: 3539
No.

To "no" to była najbardziej błyskotliwa riposta, jaka mi przyszła do głowy.

_________________
Gott strafe Rumcajs!


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL